Milka O Malzahn
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Where to listen?
Podcasts in the app Replaio Radio Coming soonPodcasts are coming to the app soon. Install now and be the first to see a whole new take on podcasts
Episodes
Kobieta, która masuje się jadeitową popielniczką #29 29.06.2020 2:38
Kobieta, która masuje się jadeitową popielniczką Tak, teraz jest czas zachowania twarzy. Sama od siebie odbieram wynik badań, lustruję się uważnie. Trzeba coś zrobić. I przed lustrem glosuję na siebie. Więc chodzi o zachowanie twarzy, spokój, spokój w oku prawym. Spokój w oku lewym. Dzisiaj wyłączam wszelkie wiadomości, odpuszczam politykę , zamartwiania się społeczne...
Łańcuszek (vel łańcuch), który wie… #28 24.06.2020 3:00
Łańcuszek (vel łańcuch), który wie… Kiedy w Internecie namierza mnie dobrze skrojony, spersonalizowany wręcz łańcuszek i z niewinną miną namawia mnie do wsparcia tego, czego on chce (a ja jeszcze nie wiem, że chcę, ale zaraz się dowiem) - to czuję taki leciuchny swąd spalenizny. Łańcuch, a raczej dren może chcieć moich pieniędzy, ale to wersja prosta, może pragnąć uwagi, moooorza uwagi, moje...
Złodzieje kocyków #27 22.06.2020 2:33
ZŁODZIEJE KOCYKÓW Było lato. A przedpołudnia - bardziej senne niż zwykle, lecz tutejsi bezdomni budzili się wcześnie. Najpierw długo wysiadywali na osiedlowej ławce, on i ona, niezainteresowani niczym. To , oczywiście pozory. Nie planowali wprawdzie dalekiej przyszłości, ale co kilka dni ulegali pewnej pokusie. Ta pokusa stawiała wychudzoną kobietę na czatach, tuż przy małej cukierni z...
Idealna para #26 16.06.2020 3:39
I dealna para My, kobiety lubimy powiedzenie, w którym idealna para to ta, która patrzy w jedną stronę. To taka afirmacja przedmiłosna, lub pomiłosna, gdy wszystko już łupnęło. W każdym razie – w czasach pandemicznych nie za bardzo się to sprawdziło: siedzieliśmy w jednym miejscu, patrzyliśmy w jedną stronę, a to na telewizor, a to na lodówkę, a to na drzwi. W wersji zaawansowanej - wspólnie patrz...
I dlatego Ci życzę #25 15.06.2020 3:30
I dlatego życzę Ci… Każdego dnia zaczynam kolejny rok mojego życia. Każdego dnia zaczynasz kolejny rok twojego życia. Każdego dnia zaczynamy coś, co kończymy tylko pozornie, ale co niesie nas jak jakaś fala do punktu, w którym zaczniemy coś zupełnie innego, w sposób jakiego teraz sobie nie wyobrażamy. I nie będzie to tylko kolejny rok. A tymczasem, zanim nastąpi ten doniosły moment, uw...
Spodnie... ten żagiel #24 12.06.2020 2:05
Spodnie - ten żagiel. Czerwiec - w mieście fala upałów. Poranek jest tak duszny, że pierwsza kawa - wydaje się zbyt gorąca, by ją w ogóle wypić. Zakładam za duże spodnie, lekki materiał, są mocno marszczone, długie, trochę pumpy, trochę chinosy, alladynki, joggery i co tam jeszcze… nie wiem. Jestem bezkształtnym workiem, opierającym się słońcu za pomocą przewiewu. Spodnie to dziś...
Okna i oczy duszy (echo epoki w Aleksiczach) #23 11.06.2020 3:54
OKNA i oczy duszy Mówią, że oczy to okna duszy. I patrząc w okna tego domu – widzę - widzę długą historię wojennych lęków, nieustającego strachu, ale o bardzo różnym natężeniu. Tu wciąż widać cienie bieżeństwa i głodu, welon za ciemnych nocy, zbyt wymagających dni, po których nawet cichy wieczór nie przynosi ukojenia. Patrzę w okna, mocne deszcze oblepiły je drobnym piaskiem, wysokie malwy – są ja...
Całkiem słuszna interpretacja fragmentu powieści Paragraf 22: raz dwa – raz, dwa dźwięki. #22 09.06.2020 3:12
Całkiem słuszna interpretacja fragmentu powieści Paragraf 22 – raz dwa – raz, dwa dźwięki Kiedy okres kwarantanny dobiegł końca Yossarian, twierdzący, że widzi wszystko podwójnie,zrobił to co zrobili inni: ustalił jakiś punkt widzenia. Raz a dobrze. Raz, a podwójnie. Bo wiadomo: co para to para, taka niesamotnosć. Widzenie podwójne w wykonaniu Yossariana to żadne skom...
Miasto pająków #22 07.06.2020 1:35
MIASTO PAJĄKÓW Mam świat równoległy w łazience. Taka siatka, jak podejrzewam - rodzinna, która reaguje natychmiastową ucieczką, na zbyt jasne światło; zbyt gwałtowny ruch; trzaśnięcie drzwiami. Pająku – nie pękaj, a raczej: pająki nie pękajcie. To ja, właścicielka łazienki. Mieszkam razem wami w tej łazience, tyle że potrzebuję więcej światła. Mam świat równoległy w łazience, taką podupadłą...
sadzić joby - obserwacja lokalna (podlaska) #21 01.06.2020 1:28
Sadzić joby Całkiem sympatyczny obywatel dziś posadził jeszcze kilka Jobów i zadowolony pozostawił je w pełnym słońcu. On się tych Jobów nigdy nie wstydził, nigdy nie powstrzymywał się przed sadzeniem, nigdy też (co dziwne) nie spodziewał się że urosną, albo zakwitną. Tymczasem raz posadzony Job powoli, lecz w sposób nieunikniony – rośnie. Pobiera energię jak prawie wszystko na tej ziemi – ze słoń...
Smaki - mała historia podmiany #20 29.05.2020 3:24
Smaki – mała historia podmiany Kiedy zamknęły się za nami drzwi naszych domów, a każde wyjście do sklepu stało się dobrem reglamentowanym, a wyjście do parku – nielegalną wyprawą po szczęście – zaczęliśmy gotować. My, ludzie niezainteresowani dotąd procedurami wypieków zaczęliśmy wrzucać w ‘facebooki’ pierwsze i siódme chleby, ciasta i inne bardziej zwyczajne przysmaki. My ludzie, zgromadzen...
Pan fryzjer - będzie dobrze #19 28.05.2020 1:55
Pan fryzjer zaczyna taniec z nożyczkami i przy akompaniamencie cięć i czesań śpiewa cicho: Będzie dobrze, będzie dobrze. Zanim przejdzie do - Jest dobrze jest dobrze W radiu - zapowiedzą brak radia. Na pogodnym dotąd niebie – ktoś złoży deszczowy podpis z chmur. Z szafki spadnie płyn odkażający. Wszyscy będą się bali, że przyjdzie kontrola i nas zje. A pan fryzjer tańczy nad moją głową, w k...
Naga ręka #18 24.05.2020 2:58
Taka sytuacja: Kolejka wcale nie jest duża, więc moja radość – całkiem spora. W dużym sklepie wciąż nie krąży zbyt wielu ludzi. Omijamy się szerokim uchem , nie widać czy uśmiechnięci, czy nie. Wrzucam na taśmę dorodne rzodkiewki, kaszę i nowy ręcznik, bo stary doznał uszczerbku na urodzie z powodu domowego autofryzjerstwa. Dorzucam jeszcze idealny talerzyk, na każdą okazję w kolorze wkurzonego Ba...
Przychodzą do mnie wiadomości #17 22.05.2020 2:34
Wiadomości Z rozmaitych głośników przychodzą do mnie wiadomości, po których czuję... niesmak. Taka niedookreślona pewność, że nie mają dobrych intencji. Nie trawię ich i podejrzewam, że one za mną nie przepadają, a świat, w którym brzmią najlepiej - przypomina ponury komiks. Nie moja bajka, ale moje głośniki. Wzdycham szczerze. Oddech zmiata ze stołu okruszki po chlebie powszednim. Wymiotłabym wsz...
Wiatr, który pomaga wzlatującym. #16 21.05.2020 1:38
Wiatr. I teraz jakoś silnej czuję ten wiatr, który pomaga wzlatującym, w oczy nie wieje, a delikatnie opukuje plecy. Gdybym była postacią z rysunku, to pękłabym wzdłuż kręgosłupa i bym wysunęła skrzydła: silne, piękne, lśniące w słońcu. Otrzepałabym się, machnęłabym nimi kilka razy. Tylko dla efektu, dla poczucia, że są. Nie odleciałabym daleko. Ot, spojrzenie z góry na drogę, na plac, na do...
Na bosaka #15 15.05.2020 2:10
Ziemia jeszcze nie jest tak ciepła jak latem. Idę równolegle do ulicy, którą jadą samochody. Za szybko. Za głośno. Ja się nie spieszę. Zdejmuję buty, biorę je w rękę i ważę. Za ciężkie. Za czarne. Za stare. Moje stopy przyklejają się do podłoża, jakby były spragnione, jakby mogły się napić z magicznego źródła serca Ziemi poprzez ten kurz miejski, poprzez ten piach. Pozwalam im, chociaż dwie panie...
Opustoszało mi miasto #14 11.05.2020 2:06
Opustoszało mi miasto / oddech To nie z mojego powodu opustoszało miasto, nie czuję się winna, ale czasem mam spuszczoną głowę, gdy dmuchnę przed siebie za mocno, gdy powietrze z moich płuc, spotka powietrze drugiego człowieka. I nawzajem. Ale aloha – aloha, aloha Mój oddech jest twoim oddechem, aloha - nawet jeżeli jesteś setki kilometrów stąd Powietrze, ten nośnik wielu cudów, mieszanka wielu ga...
No, wielkie rzeczy #13 09.05.2020 2:52
Wielkie rzeczy są małe, i trzeba je pozbierać do kupy, żeby zobaczyć całość. Puste rondo, wielkie, obłe i spokojnie jak nigdy; Widok zza firanki, tu jedyne drzewo w tym betonowym zakątku, z dnia na dzień, staje się coraz bardziej zielone. Puchnie nadzieją, bo wody wciąż jest za mało. Słaby poranny deszcz, wsiąka w moją kurtkę, nigdy nie dotrze do mojej skóry, nie jestem pewna czy dotrze do liści t...
Zamaskowanie... nareszcie! #12 08.05.2020 1:15
Nareszcie... maski. Mogę szeptać sobie wszystkie niepoprawne komentarze do rzeczywistości, kończyć zdania za innych, pokazywać język i wykrzywiać się na wszystko, co mi się niepodobna i śmiać szeroko do tego, co mi się podoba, a być może nie powinno! Swobodne indywidualne reakcje, niemonitorowane przez nikogo.. Tylko ja partycypuję w kształcie i natężeniu podmaskowych ripost, nikt niepowołany nie...
Zamaskowanie i odkryte lęki #11 06.05.2020 2:24
Zamaskowanie cz. 2 – każdy/każde Nie ukryjesz przede mną strachu, który przysiadł ci na ramionach i ściszonym głosem wrzuca do uszu przypadkowe informacje. Strzępy zdań wiszą bezładnie w okolicach grzywki. Ja je widzę. Kto jeszcze je widzi? Nie ukryjesz przede mną niepewności, którą przejawia każdy twój krok do przodu i każde cofnięcie przy drzwiach każdego sklepu i każde j apteki. Jednak za...
Zamaskowanie - odwaga #10 03.05.2020 2:13
Odważnie , zakładam maskę, jakbym ćwiczyła to wiele razy… przedtem. Przed tym. Ukrywam uśmiech, maluję rzęsy, patrzę w dal (wyłącznie), ale patrzę po prostu pięknie. Odważnie zakładam maskę. Po tygodniu orientuję się, że mogę wybrać maskę zawieszaną na uszach i z sentymentem wspominam „Plastusiowy Pamiętnik”, ach te pokaźne uszy mądrej istoty z plasteliny. Ale elastyczność. To podstawa. Zatem nads...
Prawdziwy ból recenzenta #9 01.05.2020 1:31
Chętnie dzielimy się wrażeniami z obejrzanych filmów, czy seriali, chętniej tym się dzielimy niż z innymi przeżyciami. A w zasadzie wszyscy jesteśmy krytykami filmowymi. Oglądamy filmy - od urodzenia. Takie pokolenie, Mamy w głowach megabazy ruchomych obrazów, ale – jednak różne punkty odniesienia. I może dlatego, całkiem często ostatnio słyszę: eee, to jest takie, eeeee dupy nie urywa. A ja...
Zdefiniować pierwszy dzień maja... tak tylko dla siebie? #8 01.05.2020 2:42
Jeszcze nie w maju, nie w tym miesięcy niezwykłym - nie doświadczymy tak zaraz stanu totalnej beztroski, ale możemy (jak zawsze zresztą) przeżyć chwile relaksu, luzu, radości, spokoju, swobody ( w granicach rozsądku, oczywiście). Możemy też być nierozsądni, generalnie to się ludziom zdarzało, od wieków Gdybyśmy się jednak rzeczywiście cofnęli w czasie, to przed wiekami 1 dzień Maja nie był po pros...
Kosmiczna dupa #7 29.04.2020 1:48
Wiele razy słyszę: mam o w dupie, (mam o w dupie ) że zaczęłam się zastanawiać: co się w tym kryje. Co? - tak naprawdę. Dlaczego jak świat długi szeroki afiszujemy nasze lekceważenie, odnosząc niejedne problem do dupy. I to nie tylko swojej? Poza tym wszystkie plotkarskie portale filtrują swoje newsy przez czyjeś pośladki, nieustannie widujemy reklamy narzucające nam perspektywę mały i dużych doln...
Dzień, który wiele stracił na kwarantannie - piątek #6 28.04.2020 1:41
Ten dzień wiele stracił na kwarantannie. Nie jest już wyczekiwanym końcem pracowitego tygodnia, za którym kryje się czas wolny, pora relaksu, albo strefa imprez. Piątek stał się całkiem zwykłym dniem, takim, który mógłby być środą albo nawet niedzielą. Według potrzeb. A potrzeby mamy teraz w zasadzie wszyscy dość podobne: chcielibyśmy, żeby jakiś dzień przyniósł nam możliwość spotkania się ze znaj...
Similar podcasts
Replaio is not a podcast publisher; show names, artwork and audio belong to their authors and are distributed through public RSS feeds.