The Polish Institute of Arts and Sciences of America

PIASA Archives Podcast

History PL ↓ 72 episódios

Celem zadania jest stworzenie efektywnej ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego zgromadzonego w zbiorach archiwalnych przechowywanych w Polskim Instytucie Naukowym w Nowym Jorku. Projekt przewiduje opracowanie historycznych kolekcji przechowywanych w Archiwum PIASA przygotowanie archiwaliów do digitalizacji, wykonanie kopii cyfrowych dokumentów, ich zabezpieczenie oraz publikacja w profesjonalnej i nowoczesnej postaci. Nazwa zadania: „Zabezpieczenie, opracowanie, digitalizacja i promocja zbiorów PIASA – etap V”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospol...

Não deixe de visitar o site do podcast e apoiar quem o produz: rec.piasa.org

Autor

The Polish Institute of Arts and Sciences of America

Categoria

History

Site do podcast

rec.piasa.org

Último episódio

4 de mai de 2025

Onde ouvir?

Podcasts no app Replaio Radio Em breve

Os podcasts estão chegando ao app. Instale agora e seja o primeiro a descobrir um jeito totalmente novo de curtir podcasts

Baixe no Google Play Instale grátis Android 5 mi+ downloads · nota 4,8 iOS em breve

Episódios

10 marca 1950 | Maria Dąbrowska do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021

10 marca 1950 Piątek Drogi panie Tadeuszu – po powrocie z miesięcznego pobytu we Wrocławiu zastałam w domu paczkę od Pana z przemiłymi smakołykami oraz taśmą do maszyny. Przyjmuje paczkę w charakterze spóźnionego daru „od św. Mikołaja” czy gwiazdkowego, a dziękuję za nią nade wszystko i z całego serca, jako za znak i dowód przyjacielskiej pamięci. Bo jeśli idzie o tzw. potrzeby życiowe, to wszystk...

25 marca 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021

25 marca 1948 Kochany Kazimierzu, kwituję odbiór 2 twoich listów – jeszcze ze Stafford. Nie odpisywałem zaraz, bo – uwierz- mam zupełne urwanie głowy. Od paru dni porządkujemy Dom, a prócz tego i inne sprawy siedzą człowiekowi na karku. Trzeba jeździć: jedna sprawa to pół dnia. Więc nawet wieczorem nie chce mi się siadać do listów. Cała wtedy uciecha, że jest spokój i nie trzeba pędzić autobusem a...

25 lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021

Calveley 25 lutego 1948 Kochany Kazimierzu, odpisałem – kiedy to było? Miesiąc temu, dwa – czy 2 lata? I jak uciął, odszedłeś od słuchawki. Bardzo często pyta o ciebie Naglerowa i Gustaw – odpisuję: nic nie wiem, przestał pisać, sam się niepokoję. Właśnie dzisiaj rano odpisałem – znowu tak samo – Herminii, a chyba w godzinę dostałem Twój list. Absolutnie nie mam pewności, że odpiszesz – może znowu...

24 lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

24 lutego 1948 Droga i Kochana Pani, Tak, jestem teraz zajęty, że już nie jakieś „górne i durne” humory, ale po prostu brak czasu nie pozwala mi usiąść spokojnie i napisać parę listów do najbliższych mi ludzi. Ostatnio miałem na karku wieczór Mackiewicza. Był wczoraj. Mówił o polityce angielskiej. Odczyt się podobał, znowu na jakiś czas mają ludzie temat do gadania. Na kolejne – przynajmniej w nas...

19 lutego 1948 | Herminia Naglerowa do Tadeusz Sułkowskiego 26.09.2021

Londyn, 19 lutego 1948 Drogi Panie Tadeuszu, Teraz z kolei ja nie pisałam. A może właśnie Pan winien mi odpowiedź? Zagubiłam się w rachunku rewanżowym, zajęta przez ostatnie tygodnie pobytem mojej siostry i na zmianę jej kłopotami, zatem wspólnymi. Za godzinkę idę na zebranie Zarządu, które będzie jednocześnie obejrzeniem domu. Toczą się właśnie pertraktacje i być może wyniknie coś z tego. Byłby t...

I połowa lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021

I połowa lutego, 1948 Piątek Kochany Kazimierzu, tyle jest spraw do obgadania, że sam nie wiem, od czego zacząć. Niech przypadek kieruje kolejnością rzeczy. A więc – kartę świąteczną dostałem, ale była bez adresu. Ktoś mi opowiadał, że Piaskowski wrócił do kraju – i t tego powodu nie byłem pewny, czy mieszkasz na starym miejscu. Parę dni przed twoim listem rozmawiałem przygodnie z jakimś znajomym...

14 stycznia 1948 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

14 stycznia 1948 Droga i kochana Pani, Rachunek sumienia musi być tym razem trochę obszerniejszy, bo bez tego będzie wyglądało – że ot tak sobie – nie pisałem. A więc najpierw – zebrało mi się na wiersze. Zajęty nimi żyłem nieporządnie, zaniedbując wiele ważnych rzeczy. Po pierwszej radości z pisania, prawem odwetu przyszło co innego, ból zębów. Ale taki koncertowy, „szarpany w dziąsło” nawet na l...

27 grudnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

27 grudnia 1947 Droga i kochana Pani, Wczoraj byłem na świątecznej herbacie u Gustawa, a dzisiaj – właściwie w tym liście – u Pani. I mówię: dużo zdrowia, dużo dobra i dużo radości. Tej radości zresztą sama Pani mnie uczy. Wigilie mięliśmy pakowną od żarcia i od „krzepiących” przemówień. Oczywiście to pierwsze bardziej nam wychodziło na zdrowie. Same natomiast święta były przerażająco puste, wszys...

8 grudnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

8 grudnia 1947 Droga i kochana Pani, Pięknie dziękuje i za list i za wszystko w nim zawarte. Na „Naganę przy raporcie” nie sposób się nie zgodzić — i instancja i jej słuszność jest bezdyskusyjna. Gorzej tego wszystkiego nauczyć się praktycznie! Ale to prawda, że my nic nie posiadamy. Tylko zdaje mi się, że na to nie znajdzie człowiek w sobie zgody nigdy. Niezgoda na coś - to jedno mamy. Jak się ni...

20 września 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

20 września 1947 Droga i kochana Pani, Ten jesienny Pani list, trochę grypowy i trochę przeziębiony dostałem już parę dni temu. Nie odpisałem zaraz, bo i u mnie było jakoś mizernie – i ciało mdłe i duch nieochoczy. Wyspiarski spleen plus polska cholera – taki alembik uderza i w serce i w głowę aż później boli i jedno i drugie. Co się zatłamsi w ciągu dnia, to się odzywa wieczorem, a wieczory są te...

8 września 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

8 września 1947 Droga i kochana Pani, Miałem już pisać parę dniu temu, ale pomyślałem, że Pani może jeszcze „zażywa” wczasów. Dzisiaj list przyszedł – dobrze więc zacząłem ten dzień – Choć zdaje się, że i od dzisiaj koniec lata. Wieje na całego, chmury i chmury, deszcz wisi. Zacznie się jesień i wtedy będzie ciężej ze wszystkim. Dotychczas prawie cały boży dzień było się na powietrzu, teraz trzeba...

6 września 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021

6 września 1947 Kochany Panie Tadeuszu, Kilka dni temu wróciłam z wczasów obozowych. Załatwiłam, tak mi się zdaje, sprawy poborów i kart żywnościowych. Nie wiem tylko, jak długo zostawią mnie tu w spokoju. Słowo „spokój” powinno w ogóle wyjść z obiegu, ale jeszcze ciągle posługujemy się nim, jak tymi innymi słowami, które należą do kategorii marzeń. Jeszcze przed wyjazdem widziałam się z Gustawami...

26 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021

26 sierpnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, Dziękuję za list, za pamięć, za życzliwość. W niedzielę widziałam się z Gustawami, którzy wpadli na dzień do Londynu. Pewnie zaraz, jak tylko ulokują się trwalej jakimś obozie, napiszą do Pana. Są dość skłopotani sobą, przyjaciele nastraszyli ich mocno, musiałam trochę łagodzić, a nie jest wcale tak strasznie. Zresztą, wierze, że Gustaw da sobie radę i zamies...

21 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

21 sierpnia 1947 Droga i Kochana Pani, święto dzisiaj wielkie, bo przyszedł list od Pani. W ogóle dzień ruchliwy, z bieganiną, wiadomościami – aż przyjemnie. Rano łapu-capu musiałem jechać do Delamere. Pisałem zdaje się już, że organizujemy u nas w obozie bibliotekę, jestem bibliotekarzem i właśnie pojechałem do Delamere, żeby przyjrzeć się stronie technicznej w tamtej bibliotece. Do niedzieli pow...

19 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021

19 sierpnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, W istocie dni wymykają się „spod rąk” i nim się zorientować, stają się tygodniami „z czubem”. Proszę się na mnie nie gniewać, że nie jestem pilna w odpisywaniu, ale upał rozleniwia. Zresztą byłam pewna, że Pana wkrótce zobaczę, tymczasem Pan zamiast przyjechać odrabia poetyczne warty przed NAFFI. I także „tymczasem” — nie zjawiają się przyjaciele z kontynentu...

2 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021

2 sierpnia 1947 Droga i Kochana Pani, z dnia na dzień wyczekiwałem listu i miałem już dzisiaj pisać – co się stało. Ale sobota jest łaskawa i list od Pani przyniosła. Już my wszyscy mamy teraz humory! Wczoraj pisał Sowiński – też zbity wieloma rzeczami. Myślę, że trzeba jak najszybciej tym smutkom zaradzić, wspólnie o nich pogadać, jakoś je skompromitować, by osłabić ich siłę. Sam w dodatku nawala...

1 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021

Calveley 1 sierpnia 1947 Kochany Kazimierzu, o, to rozumiem. Idę rano na pocztę, na wierzchu kupki listów znajduję list od ciebie i od razu widzę po wadze, że będzie co czytać. Czytam więc po drodze, prawie włażę na płot, kończę w domu. I zaraz z uciechy odpisuję. Poczekaj – skoczę tylko do sklepiku po papierosy i zacznę na dobre pisać tę epistołę. Cholery te Angliki! Jak już chyba wiesz, od paru...

1 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Sułkowskiego 26.09.2021

1 sieprnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, Za list i widoczek bardzo dziękuję. W istocie jestem teraz mniej pilna w pisaniu listów, ale nie tylko z powodu upałów, które zresztą mają się ku końcowi. Minął tydzień zebrań rozmaitych i wszelkich uroczystych akademii. Obchodziliśmy czy też czciliśmy starość (85 lat!) ojca Stanisława Balińskiego, także pisarza i poety. Było smutno, choć Nowakowski gadał weso...

30 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021

Calveley 30 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, Od rana mam wielkie święto, bo przyszła od Ciebie kartka. I to nareszcie z wiadomością, że przyjedziesz w połowie sierpnia. Wiec tak, jakbym się już szykowała i na swój wyjazd do Londynu. W ostatnich czasach jestem w ogóle lepszej myśli. Wziąłem parę serii zastrzyków (strychnina i jakaś kombinacja z gliceryną) plus jeszcze jedno lekarstwo, co w sumie dość...

17 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021

Calveley 17 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, dzisiaj rano dostałem twój list i odpisuję zaraz, bo widzę, żeś wieloma rzeczami zgryziony. Nie myśl, że i ja mam słodkie życie. I u mnie wszystko wzięło w łeb. Najbardziej boli to, że nie można się schronić nawet w działanie społeczne, znaleźć oparcia w jakimś ruchu, choćby partii, gdzie by się człowiek poczuł na miejscu, o coś walczył, z kimś się kłócił...

9 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021

Calveley 9 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, jest już prawie wieczór i taka cisza, że aż chce się z kimś pogadać, na odmianę z kimś nie z obozu. Ociepliło się, wiatr ustał, może już będzie więcej słońca. Wczoraj byłem na hulankach, bo była herbatka tańcująca i patefon z elektrycznym napędem. I jeszcze – pierogi z czereśniami, oblane słodkim mleczkiem. Bar mamy doskonały, pitraszą dwie panie z obozu,...

8 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021

Calveley 8 lipca 1947 Kazimierz, nie dodaję w apostrofie żadnego przymiotnika, bo jestem taki wściekły na Ciebie, że już nie wiem. Wczoraj wysłałem trzeci list na twój londyński adres – w jednym z nich opierdoliłem cię jak Michał diabła. Bo kto tak robi! Zapowiadasz przyjazd na dniach – a że mam cię za jednego, czy może za jedynego człowieka, który nie rzuca słów na wiatr – więc wierzę jak głupi,...

7 lipca 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 25.09.2021

Londyn, 7 lipca 1947 Drogi Panie Tadeuszu! Nie pisałam, raz że nie byłam i nie jestem w formie; dwa że tak samo oczekiwałam belgijczyków, którzy się do tej pory nie zjawili. Dziś widziałam siostrę Piestrzyńskiego, która mi powiedziała, że przyjedzie tylko Ryszard, bez Janka Ostrowskiego i Sowińskiego. Podobno zbyt długo trwają formalności a kto wie, kiedy będą mogli trafić do Londynu. Wiem, że ta...

5 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminia Naglerowa 25.09.2021

5 lipca 1947 Droga i kochana Pani, Musiałem idąc znowu coś zbroić w ostatnim liście, skoro nie ma od Pani żadnej wiadomości. A trudno mi się odzwyczaić od ludzi, od których co pewien czas przychodził list i było z tym listem dobrze. Milczy i Sowiński, choć wszystko wskazuje, że nie jest już w Londynie. Aż się zaczynam o niego niepokoić. Bo może coś się stało w Brukseli i albo ich w ogóle nie puści...

30 czerwca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminia Naglerowa 25.09.2021

30 czerwca 1947 Droga i Kochana Pani, już sporo czasu minęło od mego powrotu z Londynu, a dopiero teraz piszę ten list. Bo tak: przez pierwsze dni po powrocie chodziłem tu, jakbym wrócił z jakiegoś uzdrawiającego miejsca – taki byłem rozruszany, naładowany energią. Chodziłem po znajomych i pytałem – jak wy tu możecie w tym Calveley wytrzymać? Opowiadałem o Londynie jak chłopek po powrocie z Często...

Ouça o podcast PIASA Archives Podcast no Replaio

Rádio e podcasts em um só app - grátis e sem cadastro. Instale hoje e não perca o lançamento

Baixe no Google Play

O Replaio não é o publicador dos podcasts; os nomes dos programas, as capas e o áudio pertencem aos seus autores e são distribuídos por feeds RSS públicos