The Polish Institute of Arts and Sciences of America
PIASA Archives Podcast
Celem zadania jest stworzenie efektywnej ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego zgromadzonego w zbiorach archiwalnych przechowywanych w Polskim Instytucie Naukowym w Nowym Jorku. Projekt przewiduje opracowanie historycznych kolekcji przechowywanych w Archiwum PIASA przygotowanie archiwaliów do digitalizacji, wykonanie kopii cyfrowych dokumentów, ich zabezpieczenie oraz publikacja w profesjonalnej i nowoczesnej postaci. Nazwa zadania: „Zabezpieczenie, opracowanie, digitalizacja i promocja zbiorów PIASA – etap V”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospol...
Author
The Polish Institute of Arts and Sciences of America
Category
Podcast website
Latest episode
May 4, 2025
Where to listen?
Podcasts in the app Replaio Radio Coming soonPodcasts are coming to the app soon. Install now and be the first to see a whole new take on podcasts
Episodes
10 marca 1950 | Maria Dąbrowska do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021 3:59
10 marca 1950 Piątek Drogi panie Tadeuszu – po powrocie z miesięcznego pobytu we Wrocławiu zastałam w domu paczkę od Pana z przemiłymi smakołykami oraz taśmą do maszyny. Przyjmuje paczkę w charakterze spóźnionego daru „od św. Mikołaja” czy gwiazdkowego, a dziękuję za nią nade wszystko i z całego serca, jako za znak i dowód przyjacielskiej pamięci. Bo jeśli idzie o tzw. potrzeby życiowe, to wszystk...
25 marca 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021 3:52
25 marca 1948 Kochany Kazimierzu, kwituję odbiór 2 twoich listów – jeszcze ze Stafford. Nie odpisywałem zaraz, bo – uwierz- mam zupełne urwanie głowy. Od paru dni porządkujemy Dom, a prócz tego i inne sprawy siedzą człowiekowi na karku. Trzeba jeździć: jedna sprawa to pół dnia. Więc nawet wieczorem nie chce mi się siadać do listów. Cała wtedy uciecha, że jest spokój i nie trzeba pędzić autobusem a...
25 lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021 7:28
Calveley 25 lutego 1948 Kochany Kazimierzu, odpisałem – kiedy to było? Miesiąc temu, dwa – czy 2 lata? I jak uciął, odszedłeś od słuchawki. Bardzo często pyta o ciebie Naglerowa i Gustaw – odpisuję: nic nie wiem, przestał pisać, sam się niepokoję. Właśnie dzisiaj rano odpisałem – znowu tak samo – Herminii, a chyba w godzinę dostałem Twój list. Absolutnie nie mam pewności, że odpiszesz – może znowu...
24 lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 6:06
24 lutego 1948 Droga i Kochana Pani, Tak, jestem teraz zajęty, że już nie jakieś „górne i durne” humory, ale po prostu brak czasu nie pozwala mi usiąść spokojnie i napisać parę listów do najbliższych mi ludzi. Ostatnio miałem na karku wieczór Mackiewicza. Był wczoraj. Mówił o polityce angielskiej. Odczyt się podobał, znowu na jakiś czas mają ludzie temat do gadania. Na kolejne – przynajmniej w nas...
19 lutego 1948 | Herminia Naglerowa do Tadeusz Sułkowskiego 26.09.2021 5:52
Londyn, 19 lutego 1948 Drogi Panie Tadeuszu, Teraz z kolei ja nie pisałam. A może właśnie Pan winien mi odpowiedź? Zagubiłam się w rachunku rewanżowym, zajęta przez ostatnie tygodnie pobytem mojej siostry i na zmianę jej kłopotami, zatem wspólnymi. Za godzinkę idę na zebranie Zarządu, które będzie jednocześnie obejrzeniem domu. Toczą się właśnie pertraktacje i być może wyniknie coś z tego. Byłby t...
I połowa lutego 1948 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021 6:56
I połowa lutego, 1948 Piątek Kochany Kazimierzu, tyle jest spraw do obgadania, że sam nie wiem, od czego zacząć. Niech przypadek kieruje kolejnością rzeczy. A więc – kartę świąteczną dostałem, ale była bez adresu. Ktoś mi opowiadał, że Piaskowski wrócił do kraju – i t tego powodu nie byłem pewny, czy mieszkasz na starym miejscu. Parę dni przed twoim listem rozmawiałem przygodnie z jakimś znajomym...
14 stycznia 1948 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 5:15
14 stycznia 1948 Droga i kochana Pani, Rachunek sumienia musi być tym razem trochę obszerniejszy, bo bez tego będzie wyglądało – że ot tak sobie – nie pisałem. A więc najpierw – zebrało mi się na wiersze. Zajęty nimi żyłem nieporządnie, zaniedbując wiele ważnych rzeczy. Po pierwszej radości z pisania, prawem odwetu przyszło co innego, ból zębów. Ale taki koncertowy, „szarpany w dziąsło” nawet na l...
27 grudnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 4:44
27 grudnia 1947 Droga i kochana Pani, Wczoraj byłem na świątecznej herbacie u Gustawa, a dzisiaj – właściwie w tym liście – u Pani. I mówię: dużo zdrowia, dużo dobra i dużo radości. Tej radości zresztą sama Pani mnie uczy. Wigilie mięliśmy pakowną od żarcia i od „krzepiących” przemówień. Oczywiście to pierwsze bardziej nam wychodziło na zdrowie. Same natomiast święta były przerażająco puste, wszys...
8 grudnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 5:29
8 grudnia 1947 Droga i kochana Pani, Pięknie dziękuje i za list i za wszystko w nim zawarte. Na „Naganę przy raporcie” nie sposób się nie zgodzić — i instancja i jej słuszność jest bezdyskusyjna. Gorzej tego wszystkiego nauczyć się praktycznie! Ale to prawda, że my nic nie posiadamy. Tylko zdaje mi się, że na to nie znajdzie człowiek w sobie zgody nigdy. Niezgoda na coś - to jedno mamy. Jak się ni...
20 września 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 7:01
20 września 1947 Droga i kochana Pani, Ten jesienny Pani list, trochę grypowy i trochę przeziębiony dostałem już parę dni temu. Nie odpisałem zaraz, bo i u mnie było jakoś mizernie – i ciało mdłe i duch nieochoczy. Wyspiarski spleen plus polska cholera – taki alembik uderza i w serce i w głowę aż później boli i jedno i drugie. Co się zatłamsi w ciągu dnia, to się odzywa wieczorem, a wieczory są te...
8 września 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 5:50
8 września 1947 Droga i kochana Pani, Miałem już pisać parę dniu temu, ale pomyślałem, że Pani może jeszcze „zażywa” wczasów. Dzisiaj list przyszedł – dobrze więc zacząłem ten dzień – Choć zdaje się, że i od dzisiaj koniec lata. Wieje na całego, chmury i chmury, deszcz wisi. Zacznie się jesień i wtedy będzie ciężej ze wszystkim. Dotychczas prawie cały boży dzień było się na powietrzu, teraz trzeba...
6 września 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021 4:30
6 września 1947 Kochany Panie Tadeuszu, Kilka dni temu wróciłam z wczasów obozowych. Załatwiłam, tak mi się zdaje, sprawy poborów i kart żywnościowych. Nie wiem tylko, jak długo zostawią mnie tu w spokoju. Słowo „spokój” powinno w ogóle wyjść z obiegu, ale jeszcze ciągle posługujemy się nim, jak tymi innymi słowami, które należą do kategorii marzeń. Jeszcze przed wyjazdem widziałam się z Gustawami...
26 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021 5:31
26 sierpnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, Dziękuję za list, za pamięć, za życzliwość. W niedzielę widziałam się z Gustawami, którzy wpadli na dzień do Londynu. Pewnie zaraz, jak tylko ulokują się trwalej jakimś obozie, napiszą do Pana. Są dość skłopotani sobą, przyjaciele nastraszyli ich mocno, musiałam trochę łagodzić, a nie jest wcale tak strasznie. Zresztą, wierze, że Gustaw da sobie radę i zamies...
21 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 6:15
21 sierpnia 1947 Droga i Kochana Pani, święto dzisiaj wielkie, bo przyszedł list od Pani. W ogóle dzień ruchliwy, z bieganiną, wiadomościami – aż przyjemnie. Rano łapu-capu musiałem jechać do Delamere. Pisałem zdaje się już, że organizujemy u nas w obozie bibliotekę, jestem bibliotekarzem i właśnie pojechałem do Delamere, żeby przyjrzeć się stronie technicznej w tamtej bibliotece. Do niedzieli pow...
19 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 26.09.2021 6:33
19 sierpnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, W istocie dni wymykają się „spod rąk” i nim się zorientować, stają się tygodniami „z czubem”. Proszę się na mnie nie gniewać, że nie jestem pilna w odpisywaniu, ale upał rozleniwia. Zresztą byłam pewna, że Pana wkrótce zobaczę, tymczasem Pan zamiast przyjechać odrabia poetyczne warty przed NAFFI. I także „tymczasem” — nie zjawiają się przyjaciele z kontynentu...
2 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminii Naglerowej 26.09.2021 7:45
2 sierpnia 1947 Droga i Kochana Pani, z dnia na dzień wyczekiwałem listu i miałem już dzisiaj pisać – co się stało. Ale sobota jest łaskawa i list od Pani przyniosła. Już my wszyscy mamy teraz humory! Wczoraj pisał Sowiński – też zbity wieloma rzeczami. Myślę, że trzeba jak najszybciej tym smutkom zaradzić, wspólnie o nich pogadać, jakoś je skompromitować, by osłabić ich siłę. Sam w dodatku nawala...
1 sierpnia 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 26.09.2021 7:00
Calveley 1 sierpnia 1947 Kochany Kazimierzu, o, to rozumiem. Idę rano na pocztę, na wierzchu kupki listów znajduję list od ciebie i od razu widzę po wadze, że będzie co czytać. Czytam więc po drodze, prawie włażę na płot, kończę w domu. I zaraz z uciechy odpisuję. Poczekaj – skoczę tylko do sklepiku po papierosy i zacznę na dobre pisać tę epistołę. Cholery te Angliki! Jak już chyba wiesz, od paru...
1 sierpnia 1947 | Herminia Naglerowa do Sułkowskiego 26.09.2021 8:56
1 sieprnia 1947 Drogi Panie Tadeuszu, Za list i widoczek bardzo dziękuję. W istocie jestem teraz mniej pilna w pisaniu listów, ale nie tylko z powodu upałów, które zresztą mają się ku końcowi. Minął tydzień zebrań rozmaitych i wszelkich uroczystych akademii. Obchodziliśmy czy też czciliśmy starość (85 lat!) ojca Stanisława Balińskiego, także pisarza i poety. Było smutno, choć Nowakowski gadał weso...
30 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021 3:23
Calveley 30 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, Od rana mam wielkie święto, bo przyszła od Ciebie kartka. I to nareszcie z wiadomością, że przyjedziesz w połowie sierpnia. Wiec tak, jakbym się już szykowała i na swój wyjazd do Londynu. W ostatnich czasach jestem w ogóle lepszej myśli. Wziąłem parę serii zastrzyków (strychnina i jakaś kombinacja z gliceryną) plus jeszcze jedno lekarstwo, co w sumie dość...
17 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021 6:58
Calveley 17 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, dzisiaj rano dostałem twój list i odpisuję zaraz, bo widzę, żeś wieloma rzeczami zgryziony. Nie myśl, że i ja mam słodkie życie. I u mnie wszystko wzięło w łeb. Najbardziej boli to, że nie można się schronić nawet w działanie społeczne, znaleźć oparcia w jakimś ruchu, choćby partii, gdzie by się człowiek poczuł na miejscu, o coś walczył, z kimś się kłócił...
9 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021 6:33
Calveley 9 lipca 1947 Kochany Kazimierzu, jest już prawie wieczór i taka cisza, że aż chce się z kimś pogadać, na odmianę z kimś nie z obozu. Ociepliło się, wiatr ustał, może już będzie więcej słońca. Wczoraj byłem na hulankach, bo była herbatka tańcująca i patefon z elektrycznym napędem. I jeszcze – pierogi z czereśniami, oblane słodkim mleczkiem. Bar mamy doskonały, pitraszą dwie panie z obozu,...
8 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Kazimierza Sowińskiego 25.09.2021 10:52
Calveley 8 lipca 1947 Kazimierz, nie dodaję w apostrofie żadnego przymiotnika, bo jestem taki wściekły na Ciebie, że już nie wiem. Wczoraj wysłałem trzeci list na twój londyński adres – w jednym z nich opierdoliłem cię jak Michał diabła. Bo kto tak robi! Zapowiadasz przyjazd na dniach – a że mam cię za jednego, czy może za jedynego człowieka, który nie rzuca słów na wiatr – więc wierzę jak głupi,...
7 lipca 1947 | Herminia Naglerowa do Tadeusza Sułkowskiego 25.09.2021 4:32
Londyn, 7 lipca 1947 Drogi Panie Tadeuszu! Nie pisałam, raz że nie byłam i nie jestem w formie; dwa że tak samo oczekiwałam belgijczyków, którzy się do tej pory nie zjawili. Dziś widziałam siostrę Piestrzyńskiego, która mi powiedziała, że przyjedzie tylko Ryszard, bez Janka Ostrowskiego i Sowińskiego. Podobno zbyt długo trwają formalności a kto wie, kiedy będą mogli trafić do Londynu. Wiem, że ta...
5 lipca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminia Naglerowa 25.09.2021 4:44
5 lipca 1947 Droga i kochana Pani, Musiałem idąc znowu coś zbroić w ostatnim liście, skoro nie ma od Pani żadnej wiadomości. A trudno mi się odzwyczaić od ludzi, od których co pewien czas przychodził list i było z tym listem dobrze. Milczy i Sowiński, choć wszystko wskazuje, że nie jest już w Londynie. Aż się zaczynam o niego niepokoić. Bo może coś się stało w Brukseli i albo ich w ogóle nie puści...
30 czerwca 1947 | Tadeusz Sułkowski do Herminia Naglerowa 25.09.2021 5:15
30 czerwca 1947 Droga i Kochana Pani, już sporo czasu minęło od mego powrotu z Londynu, a dopiero teraz piszę ten list. Bo tak: przez pierwsze dni po powrocie chodziłem tu, jakbym wrócił z jakiegoś uzdrawiającego miejsca – taki byłem rozruszany, naładowany energią. Chodziłem po znajomych i pytałem – jak wy tu możecie w tym Calveley wytrzymać? Opowiadałem o Londynie jak chłopek po powrocie z Często...
Similar podcasts
Replaio is not a podcast publisher; show names, artwork and audio belong to their authors and are distributed through public RSS feeds.