Milka O Malzahn
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Where to listen?
Podcasts in the app Replaio Radio Coming soonPodcasts are coming to the app soon. Install now and be the first to see a whole new take on podcasts
Episodes
Czy umiesz - w praktykowanie niepraktyczności? (impresja z deklaracji praw człowieka) #106 22.04.2021 3:19
Poradnia niepraktyczna Tak, tłumaczę już: Bycie tylko i wyłącznie praktycznym - strasznie męczy. Naprawdę. Poprzednie pokolenia wypracowały super model praktycznosci - żeby przetrwać i się bezpiecznie rozmnażać. Ale - poweidzmy sobie szczerze - znamy biografie i historie tych, którzy nie byli praktyczni. Może balansowali na krawędzi i skończyli źle, ale, kurcze - mieli interesujące życie! Jeśli za...
Konceptami świat ten stoi. #105 16.04.2021 2:07
Konceptami świat ten stoi. Wszyscy ćwiczymy teraz koncepcję zdrowia, ale i tak na każdego działa to inaczej. Mój Dziadek uważał, że nacieranie Przemysławką działa cuda. I kurcze, zdrowy był jak rydz, aż do śmierci. Umarł zaś sprawnie i szybko, a nikt się tego nie spodziewał, choć miała ponad 80 lat. Bo dla wiecznie chorych – wieczna choroba, dla niezdecydowanych i to i to. Krzysztof Zanussi nakręc...
I wtedy słyszysz, kim jesteś #104 13.04.2021 2:37
Mhm, to jest Dziennik Zmian: różne wątki do pomyślenie , do wybrzmienia, podkreślenia, bo to zmienia to – co zmienia, jeśli zmienia. Ale zmienia, zmienia Zamyślam się... ale akcja idzie dalej (świat się kręci) , coś idzie, czy się kręci wszystko jedno – ruch jest. Ruch jest potrzebny. Ruch w ciele. Powerze tworzące wszystkie możliwe dźwięki, od burczenia w brzuchu, po śpiew gardłowy albo chr...
Dalej, czy bliżej ci do wspomnień? #103 10.04.2021 2:11
Jest mi dalej niż bliżej do tego wspomnienia, które mam na myśli. Bawię się w chowanego ze wspomnieniami, ale czasem znajduję takie..,, że ho ho ho ho hoho W tym wspomnieniu ciesze się tym momentem (zresztą odejchany jest, stoją na dachu filharmonii w wielkim męskim cylindrze. To moja radość, ale kapelusz nie był mój. A przy okazji chętnie przygarnę podobny! Zresztą czuję, że lato spędzę w kapelus...
Lubię to bagno. Narewka. #102 05.04.2021 3:11
Rozlewisko, takie wodolejstwo rzeki, jej gadatliwość sezonowa – są tak malownicze, że bardziej się nie da. No dobrze. Da się. Ale dla mnie to jest punkt odniesienia wszelkiej rzecznej urody. Narewka ma też bagna, może nie spektakularne, ale mimo wszystko - wciągające. Brunatne torfowiska, zarośnięte trzcinami, stare żeremia bobrze, drzewa o podciętych gardłach… Suche trawy szeleszczą na wietrze… A...
Ta pierwsza rzeka. #101 04.04.2021 3:45
Rzeka. Ta rzeka, pierwsza rzeka - zaczęła się (dla mnie) wtedy, gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy. Niewiele znacząca leśna rzeka, płynąca przez Puszcze Białowieską: żółta woda, powolny nurt, silny zapach organicznych resztek. Zrozumiałam, że jest ważna, gdy stoję na moście, na Wysokim Bagnie, w lesie, kilometr od granicy słuchałam warkotu i jakiś huczenia, militarnych ruchów zza ówczes...
O kilka potraw za dużo i... deszcz. #100 30.03.2021 1:31
Tej wiosny, kiedy pada - to o jedną kroplę za dużo. A kiedy pojawiają się zakazy, to jest o jeden zakaz za ciężko. A kiedy wychodzę na spacer – o jeden krok za daleko, lub o jeden za blisko Więc, kiedy zasiądę przy stole, zastawionym o kilka potraw za dużo i kiedy zjem tak wiele, że pojęcie dobrobytu zamieni się w niestrawność Pomyślę, że wszystko już było i jeśli zjem to co zwyk...
Pikantne pikniki - powrót do natury #99 25.03.2021 2:27
Pikantne pikniki - powrót do natury Nie tylko młodzież dziś czuje, że przyjście wiosennych emocji jest skutecznie hamowane przez kolejne lockdown’y. Oto natura budzi się ze snu (zimowo-pandemicznego, rzecz jasna), więc porządkujemy powoli nasz egzystencjalny chaos i chcielibyśmy przeżyć coś dobrego, na przykład: fajne spotkanie, niespodziewaną kawę na mieście, miłość!...
Niema, ale widząca #98 22.03.2021 2:19
Ani słowa Idę przez miasto niema ale widząca; tak widząca, że ograniczona paleta zimowych barw wydaje mi się zaproszeniem na karnawał. Bal maskowy - w każdym sklepie, fiesta w stu trzydziestu dwóch odcieniach bieli! Idę przez miasto – widząca, przyszłość nie jest dla mnie zagadką, ale o tym – ani słowa więcej; bo słowa wracają do mnie z każdym oddechem i są zimne jak trup. Idę szybko, smuga słońca...
Czy praca pracuje tobą, czy pracujesz? #97 18.03.2021 3:07
Ciekawe, czy pracujesz, czy praca pracuje tobą. Czy ja pracuję, czy praca pracuje mną? I wersja trudna – nie mam pracy tak bardzo, że to, czego nie mam - ma mnie. Uuuuuffff. Ale popatrz na tę sytuację oto każda praca (jaką wykonam) nie tyle jest robiona przez mnie, co dokonuje modyfikacji na mnie ;) Uczę się mniej lub bardziej nowych rzeczy, jestem stawiana jakichś – tam sytuacjach i reaguję...
Czy masz opanowaną sztukę spacerowania? #96 15.03.2021 2:07
Sztuka spacerowania Wdaje się, że każdy potrafi pospacerować. Nie ma nic prostszego. Nic bardziej oczywistego. Spacerowaliśmy już w wózkach, baaa - w brzuchach naszych mam, spacerowaliśmy! No, ej - każdy to potrafi. Sprawdź to, popatrz uważnie gdzieś w parku, w centrum miasta, na deptaku – popatrz, patrz uważnie, a szybko wyłuskasz ludzi, którzy tego nie potrafią. Nie potrafią spacerować, ni...
Co wiesz i jeszcze: kto pyta #95 13.03.2021 1:28
· Co wiesz? · Więcej niż ci się wydaje · Tylko? · Tylko nie zawsze sięgam tak głęboko, żeby wiedzieć do ciwme · Gdzie sięgać? · W głąb odwagi wyrażania tego, co wiem. Na początku mnie mówiono ,że tak mi się wydaje, że nie mam liczb, wykresów, nie byłam, nie widziałam – to skąd wiem? · No – skąd wiesz? · Z siebie i ze świata, z moich wykresów, z impulsów, które do mnie dotarły do tej pory, bo inne...
Na żadne "nic" nie ma tu miejsca #94 11.03.2021 3:12
A gdybym tak nic nie miała NIC NIC NIC Siedziałabym - w tej chwili na skraju lasu. Widzę to tak: wiatr wieje przez moją głowę i mierzwi włosy, Mam nieskończoną ilość czasu, wreszcie mam czas - wyłącznie na siedzenie na skraju lasu; Donikąd nie idę, nie ma spraw, które wymagają moje uwagi; Nic nie mam; Sobie siedzę; Nie czuję żadnej konieczności; Nawet gdyby zaczęło padać - mogę się nie rusza...
Nie nabiorę się na ten bajzel #93 07.03.2021 2:47
Nie, nie namawiaj. Ja… dziękuję. Nie nabiorę się na ten bajzel. Nie po raz kolejny. Nie stanę do walki o cokolwiek, z kimkolwiek ---..jakkolwiek - nie mam w sobie zgody na przekraczanie granic. Informacje, cyfrowe ściegi wyszywane słowem próbują wiązać mi ręce i odłączyć głowę od zasilania. Że niby dobro ogółu, istota sprawy leżąca hen, na horyzoncie, że tylko słuszne inspiracje, że tyle pro...
Z nad ryby krojonej - z serii: złote myśli ;) #92 05.03.2021 1:41
Strasznie to jest banalne, ale oto - koniec jest początkiem. Zawsze. Gapię się na rybę, która już skończyła żywot I jest krojona na dzwonka (tak się odmienia poprawnie. Chyba). Dzwonka są solone. Dzwonek to dzwonek. Wracam do ryby – koniec jej indywidualnej egzystencji właśnie przeobraża się w początek obiadu. Tak… a początek obiadu wiadomo, jak się skończy. Flaki i marcheweczka.... zęby I łaziene...
Uwierz mi, że się cieszę światem #91 28.02.2021 2:51
Trochę wiosny, jeden haust (przez maseczkę), ale na tyle odurzający, że wszystko się tym haustem cieszy. Całe stworzenie – cieszy się I mijam ludzi, którzy się cieszą. O .. to oni.. I pies się cieszy. Już tłumaczę - to szczekanie przedspacerowe, zanim otworzy się furtka na cały, ogromny świat. Ja też się cieszę. Ale moja radość jest nie do wyrażenia jakoś tak…. Ani sobie nie szczeknę, ani nie zgra...
Szok zimnego poranka i nieżywy filozof #90 21.02.2021 2:19
Ze starożytnych głębin wyłania się dzień jak co dzień. Wpadam w poranek wprost ze snów o ogrodach, pełnych trujących kwiatów i mam za oknem białą kartkę. Pustka samego środka zimy o świcie. (zzzzzz) Minus 18 st C i znikąd ratunku. Zostawiłam we śnie te soczyste, nieobliczane ogrody, świętą medycynę, antidotum na wszelkie troski i... kochanka. No i mam zimny poranek, niedogrzaną łazienkę, resztkę k...
Ludzie ślizgają się i... #89 16.02.2021 2:10
Jeśli tej zimy nauczymy się ślizgać wręcz zawodowo, to przejdziemy ślizgiem przez wszystkie systemowe fantasmagorie. Wślizgniemy się w rzeczywistość w sobie właściwym stylu. Nie zatrzymywani przez nikogo. Dlatego nie waham się - przyjmując pozycję skoczka na przejściu dla pieszych, odpycham się od hałdy śniegu prawą nogą, a lewą steruję. Coraz umiejętnej. Rozkładam ręce na boki, raczej dla f...
Fuzja działa odwrotnie do nuklearnego rozszczepienia - #88 11.02.2021 2:56
Słońce, usta, fuzja - impresja nuklearna Czy pamiętasz słońce, czy pamiętasz słońce, czy? Miękkie ciepłe usta dotykające karku skronie pulsują a każdy promień jest delikatnym stuknięciem palca w napiętą skórę Czy pamiętasz? Patrzę przez okno, wszystko zapomniane od godziny 16 jest tu istne sin city. W bloku naprzeciwko zapalają żółte światła -czuję mdłości W bloku po prawej zapalają żółte światła...
Czekolada albo wojna #87 05.02.2021 2:05
A może by tak porzucić przewidywalny bieg wydarzeń i znienacka przejść w stan życiowej pauzy? Może by tak nie odpowiadać na dzwonki, zaczepki, czułe szepty, na żadne sygnały i nie zaglądać do skrzynek pocztowych. Wszystkich. Może by zdjąć okulary, niech świat straci ostre kontury, ale ni traci barw. Mój blok wypowiedział światu wojnę. Przeklął siarczyście, zmroził wzrokiem...
Wyraź się, czyli od miłości do złości i z powrotem #86 03.02.2021 3:16
Matryca uczuć -------------- od miłości do złości wdzięczność – zniecierpliwienie radość z obecności – silna chęć samotności miłość – znudzenie niechęć – pragnienie radość – zmęczenie oddanie – trzymanie dla siebie chęć pomocy – totalne wycofanie pełne oddanie – zamknięcie absolutne delikatność- wulgarność subtelność – prostactwo cisza - hałas opanowanie – rozhulanie namiętność – zawzi...
Nie wiem co tymi gośćmi kieruje, gdy zaś kieruję sobą ;) #85 29.01.2021 3:16
Nie wiem, co tymi gośćmi kieruje? Nie wiem, co tymi gośćmi kieruje i w zasadzie nie za bardzo chcę się dowiedzieć. Chodzi o to, żeby nie pozwoli kierować sobą. Siedzę za sterami samolotu mojego ciała o skrzydłach rąk, osłabionych leżeniem na klawiaturze, o kaszlącym kadłubie i bardzo sprawnym kokpicie głowy. Przede mną pulpit zmysłowo migający tęczą świateł, w uchu - słuchawka informująca o...
Kim będziesz po pandemii? #84 26.01.2021 2:45
Kim będziesz po pandemii? Przeglądam pandemiczną aktywność znajomych i widzę: a to świetną grafik wyciągniętą z szuflady i ciąg dalszy tej graficznej opowieści, już z teraz. Widzę rozpoczętą powieść, zgrabną bardzo. Kolega, okazał się świetnym stolarzem, posiadającym kilka niezawodnych a tanich patentów na półki, rozmaite. Ktoś przypomniał sobie o szydełku, cuda, szaliki rękawicz...
Jak brzmi twoje ciało (zimą)? #83 22.01.2021 3:45
Idę, słychać moje kroki, słyszę oddech, tempo, w jakim bije moje serce. Idę i brzmię. Łatwiej zlokalizować szum ulicy, dźwięk syreny karetki, rozmowę ludzi na przystanku, niż szum mojego ciała od środka. Idę – i brzmię, idę – idealnie jest wtedy, gdy świat współbrzmi ze mną. *** Na początku był logos, w starożytnego grece lego znaczyło - mówię , „mówię” to nie jest słowo, od któ...
Sterownik marzeń – fotel , oraz inne dreams #82 15.01.2021 3:58
Sterownik marzeń – fotel , oraz inne dreams *** Nie jestem pewna czy to co mam jest tym co mam. Kiedy patrzę na super wygodny fotel, to jakbym miała jakąś wypasioną sferę komfortu, cichy zakątek, mini krainę szczęśliwości z której czas nie ucieka. Ale to nie prawda. To po prostu fotel. I jednocześnie – to prawda – to moje marzenie o cichym kącie z miękkim siedziskiem, w którym mogę popołudniu przy...
Similar podcasts
Replaio is not a podcast publisher; show names, artwork and audio belong to their authors and are distributed through public RSS feeds.